Rurexpol Solidarność - Rajd Solidarności 2013

foto1
foto1
foto1
foto1
foto1

Komisja Podzakładowa

przy Alchemii S.A. Zakład Rurexpol



Rajd rowerowy w 33 rocznicę powstania NSZZ Solidarność.

Po raz 4 zwolennicy aktywnego wypoczynku spotkali się 4 sierpnia, aby uczestniczyć w rajdzie rowerowym zorganizowanym przez NSZZ Solidarność ISD Huty Częstochowa i Alchemii Zakład Rurexpol w Częstochowie. Dla uczczenia 33rocznicy powstania NSZZ Solidarność. Cieszy nas ogromnie to, że w organizowanych przez nas rajdach uczestniczy coraz więcej członków związku, zwolenników i sympatyków NSZZ Solidarność, a nawet przypadkowych rowerzystów którzy po prostu chcą jechać z nami widząc, że jest to fajna rowerowa impreza. O godzinie 10:00 spotkaliśmy się przy Rossmanie. Wszystkich uczestników rajdu przywitał Zdzisław Wójcik Przewodniczący OP NSZZ Solidarność Alchemii Zakład Rurexpol. Krótko nakreślając genezę powstania Naszego Związku. O powstaniu NSZZ Solidarność można mówić krótko i długo, ale historia powstania Solidarności jest tak samo skomplikowana jak historia naszego kraju. Jedno jest pewne Solidarność zmieniła układ polityczny Europy, a nawet świata. Runęły mury, pękły kajdany, a ludzie stali się wolni. Świat stał się piękny i kolorowy, a życie nabrało po prostu sensu. Świat piękniał i stawał otworem również i dla nas, ludzi zwykłych obywateli zamkniętych szczelnie w swych granicach bez możliwości zobaczenia jak jest u innych tych podobno wrogich nam obywateli innych państw.

Poczuliśmy się bezpiecznie szczególnie wtedy kiedy naszych praw zaczął bronić NSZZ Solidarność. Jesteśmy w Unii Europejskiej. To nie przypadek. To wynik uznania dla dokonań i ogromnego skoku polityczno- gospodarczego naszego kraju i naszych obywateli. Niestety nie wszytko poszło tak jakbyśmy chcieli 33lata temu. Obok bramy Stoczni Gdańskiej można przeczytać postulaty które ówczesnej władzy robotnicy rzucili w twarz. Ile z nich zostało zrealizowanych? Warto dzisiaj o tym pomyśleć. A co jest dzisiaj? Gdyby władza słuchała związkowców nie byłoby tyle problemów, nie byłoby dziury Tuska w budżecie państwa. Nie byłoby duszenia zarobków, umów śmieciowych, niestabilności w zatrudnieniu i wysokiego bezrobocia. A wygląda na to, że będzie jeszcze gorzej po wprowadzeniu tzw. elastycznego czasu pracy, a więc zalegalizowaniu tego co do tej pory było nielegalne. Rządy zaczęły dbać tylko i wyłącznie o interesy pseudo przedsiębiorców, a oni korzystają z tego co mają. Jakby było im tego mało nawołują do ograniczenia roli Związków Zawodowych w dbaniu o dobro pracowników. No cóż mamy nadzieję, że te rządy pójdą precz i to już niedługo, a ludzie którzy zdradzili Solidarność i robotników na zawsze przeminą. Mocno w to wierzymy. Ale najważniejsze jest to, że z wiarą w duszy i nadzieją na lepsze czasy ruszyli na rajd solidarności. Pierwszy etap prowadził bulwarami Warty na Złotą Górę tam a jakże w obliczu najwyższego na świecie pomnika Papieża Jana Pawła II odpoczynek i chwilę zadumy. Z tego miejsca Częstochowa jest jakby piękniejsza. Słońce daje niemiłosiernie, ale przecież tak ma być. Inni płacą grube pieniądze by pojechać do tropiku, my mamy to za darmochę. Nieprawdaż? Jedziemy dalej w stronę Ossony. Tym razem mijamy ją z boku, ale nie jest łatwo. Dużo piachu, ale las i cień, a nam wraca życie. Pierwsze defekty, ale co tam jedziemy dalej lasem do Sanktuarium Ojca Pio. Przed Sanktuarium prowadzimy rowery, jest pięknie ale bardzo ciężko pod górkę. Dwa Janusze dzielnie jako jedyni wjeżdżają na Przeprośną Górkę. Brawo. Słońce grzeje niemiłosiernie, ale co tam. Odpoczywamy przy Sanktuarium, pacierz, chwilę zadumy i w drogę. Jedziemy dalej. Siedlec, Srocko, Przyjemne Górki, spacerkiem do Brzyszowa. Cudowne widoki na całą okolicę. Lubimy tutaj spędzać czas na rowerze, bo takich krajobrazów nie ma nigdzie na świecie. Grzejemy dalej. Joachimów i Turów to kolejny etap. Oczywiście zdobywamy tamtejsze górki z powodzeniem, krótki odpoczynek i już na horyzoncie pojawiają się piękne ruiny zamku w Olsztynie. Cel już blisko. Na chwilę zaszło słońce za chmury jakby wiedziało, że na to czekamy. W dobrej kondycji dojeżdżamy do Olsztyna. Tutaj dłuższy odpoczynek, a organizatorzy zadbali o to by tutaj w Leśnym u Pana Jacka nabrać sił do dalszej drogi. Był, więc żur z kiełbasą, ach co to był za żur, i pyszna karkówka z zapiekaną kapustą. Palce lizać. Myślę, że przyjedziemy tu jeszcze nie raz. Odpoczęci i dobrze posileni wyruszamy na ostatni etap naszego rajdu. Szutrowa droga przez las w stronę Częstochowy. Zapach jurajskiego lasu zapiera dech w piersiach i szkoda, że to tylko 12km do Częstochowy. Dojeżdżamy do Rossmana, liczniki pokazują 56km. Troszkę zmęczeni, ale opaleni i zadowoleni jesteśmy na mecie. Gratulujemy wszystkim uczestnikom naszego rajdu. Zarówno 9letniemu Tomkowi jak i super emerytowi Tadeuszowi. Szczególne słowa uznania dla przemiłych pań Urszuli, Kasi, Helenie, Anecie i Wioletcie, które swym urokiem umiliły naszą imprezę. Pozostały nam wspomnienia, opalenizna i nadzieja, że za rok znów się spotkamy. Wielkie podziękowania za wzorową organizację dla MK NSZZ Solidarność ISD Huty Częstochowa i OP Alchemia Zakład Rurexpol. Do zobaczenia za rok, zapraszamy już dzisiaj.

 

Aby obrjrzeć całą fotogalerię proszę kliknąć     więcej

 

Sport

Koncert My Naród

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Informacje na temat cookies klikamy w banner lub wracamy na Strona startowa.

Akceptuje cookies na tej stronie.

Informacja o cookies